Menu

podróże codzienne

Notatki z podróży przez czas...

Obrona terytorialna w sieci, czyli 'firer' wiecznie żywy...

monillion

Na Onecie ukazała się informacja o decyzji Trumpa, który podpisał ustawę dotyczącą restytucji mienia żydowskiego. Just Act 447 daje prawo amerykańskim urzędnikom federalnym do działań wspierających odzyskiwanie żydowskich majątków. Wiadomo, że uderzy to głównie w Polskę i że teraz, po skandalu z ustawą o IPN, szanse na przedstawienie polskich racji w tej kwestii są prawie zerowe. Kolejny międzynarodowy sukces „dobrej zmiany”.  Tymczasem na forach odezwali się prawdziwi Polacy, oferując podobnie brzmiące rozwiązania problemu. Przykładem jest niejaki „Arthur Ryszko”, który już wie, co robić, by kraj ratować: „bez warunkowo jest potrzebny drugi Hitler bo amerykanie z zydami zabiora wszystko Polakom,w Niemczech juz zydzi chodza z ochrona po miastach bo sie boja,czas na podobna reakcje ze strony POLAKOW!!”  (pisownia zgodna z oryginałem). Wchodzę na jego profil w nadziei, że może to troll, tak jak wielu innych, których profile są puste. Nie tym razem.

Artur plus „h”  - na zdjęciu profilowym zamyślony w okularach -  ma stronę wypełnioną czerwonymi dresami Bayernu, blond laskami i samochodami. Od czasu do czasu pozuje na tle jakiegoś wakacyjnego landszaftu. Zwykle kciuk do góry, mina bojowa i duży zegarek na pierwszym planie. Widać, że przeniósł się do Niemiec i stamtąd wypisuje mądrości o Hitlerze. Skąd jest, gdzie się uczył i kto go uczył historii? Nie wiadomo, ale jedno jest pewne: na lekcjach nie uważał i nie dosłyszał paru faktów. Nie wie, że gdyby nadszedł „drugi Hitler” to zamiast marzyć o tym, by żyć jak Lewy, musiałby sobie wyobrażać jak bardzo do twarzy będzie mu w obozowym pasiaku. Nie wie i nie myśli o znaczeniu idiotyzmów, które wypisuje. Podobnie jak wtórująca mu obrona terytorialna zmobilizowana przy klawiaturze.

Wchodzę  na kolejne podobne profile. Na jednym trafiam na psychopatę mieszkającego w Stanach, którego wpisy przeplatają opisy potyczek z agresywnym Meksykaninem, obelgi pod adresem czarnych i wiwaty dla Polonii, broniącej pomnika katyńskiego. Wszystko pisane drukiem z częstotliwością około 20 razy na dobę. Dużo wykrzykników i jeszcze więcej nienawiści. Mam dość.

Myślę, że przez te 25 lat największym błędem, jaki popełniła młoda polska demokracja był brak dobrej edukacji historycznej. Skupiliśmy się na testach i wyścigu szczurów, w zawodzie nauczycielskim obowiązywała negatywna selekcja, a młodych ludzi wychowywał internet i brukowce. Dziś piszą, co myślą bez cienia refleksji. Większości z nich brak wiedzy, empatii i wyobraźni, by zrozumieć, co oznacza fakt, że na naszej ziemi mieszkał naród, który został niemal w całości bestialsko wymordowany. Naród, na który przez 5 lat okupacji urządzane były regularne polowania i który po wojnie nie został opłakany. Tylko częściowo nie z naszej winy. Artur R., który wypisuje brednie o Hitlerze, przez moment nie zawiesił swojej uwagi na obrazie matek z dziećmi na rampie w Sobiborze czy Auschwitz ani na polskich obywatelach rozstrzeliwanych pod byle jakim pretekstem przez żołnierzy faceta, o którego powrót się modli.  

Bardzo to przygnębiające. Nie tylko o poranku, gdy piszę te słowa.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Jacek N] *.res.bhn.net

    Moniko przeczytale bloga z zainteresowaniem . Uwazam jednak ze ustawa IPN(niepotrzebna) bedzie miala niewielki wplyw nato jak organizacje zydowskie w stanach beda rozgrywac sprawl bezspadkowego mienia po ofiarach Holocaustu.
    Polecam ksiazke Normana Filkensteina The Holocaust industry:Reflection on the Exploitation of Jewish Suffering. Na Youtube znajdziesz wywiad z autorem na temat ksiazki.

© podróże codzienne
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci